Dom-praca-dom

Czwartek, 12 stycznia 2017 · Komentarze(2)
"Meteorolog się pomylił. W nocy napadało 20cm więcej tego białego k.....twa" :) W Łośniu biało. Na starcie -3C. Drogi do huty całe w śniegu. Spodziewałem się, że w centrach miast powinno być lepiej. Jednak się mocno pomyliłem. Jest nawet gorzej bo śnieg został przemielony przez koła samochodów i leży jego spora warstwa. Pługów nie zaobserwowałem. Nie było za bardzo czasu by się zatrzymywać bo zrobiłbym fotkę jak wyglądały główne ulice w centrum Dąbrowy Górniczej, Sosnowca i Katowic :) Jazda idzie pomału. Gdzie się da to uciekam na chodnik bo jest w lepszym stanie niż droga. Na D3S fajnie się jedzie i można wreszcie przyśpieszyć. Świeży niezmielony śnieg to jest to. W Ochojcu wyskakuje na drogę bo tu jest czarna. Jednak się da wyjechać pługiem i odgarnąć.

Do pracy:  DST: 41.1 2:50:00

Przy powrocie już super warunki. Asfalty czarne i ciepło +1C. Końcówka przez Antoniów i Ząbkowice.
Pozdrawiam wszystkich przeglądających!

Dom-praca-dom

Środa, 11 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Przed startem wudekuję  wolnobieg (klika psików WD40 wprost w jego trzewia) i smarowanko łańcucha. Dziś nieco późniejszy start o 4:50. Na starcie okrągła informatyczna liczba stopni na minusie (-16C). Warunki nie zmieniły się znacząco od wczoraj. Troszkę mniej lodowych kolein na Środuli. Odczuwalna temperatura niższa bo gdzieniegdzie lekko operuje wiatr. Pod koniec czuję, że zmarzły mi paluchy u stóp. W Piotrowicach nieco chłodniej -17C.

Do pracy: DST 42,53 km  / 2:27:33 

Śnieżek chrupie - chrup..chrup..chrup
Śnieżek chrupie - chrup..chrup..chrup © t0mas82

Idzie zmiana pogody. Przy powrocie znacznie się ociepliło (-5C). Odbieram zamówienie na Ochojcu i ruszam do domku. Na Środuli orientuje się, że padł mi telefon :(  

Dom-praca-dom

Wtorek, 10 stycznia 2017 · Komentarze(2)
Na starcie -11C czyli cieplej niż wczoraj. Ukradłem Monice koło z miejskiej damki ze sprawnym wolnobiegiem więc już bez obaw o przeskakujący napęd ruszam do pracy. Trochę modyfikuję standardową trasę. Warunki drogowe dobre. Główne drogi ładnie posolone, a na bocznych jedynie trochę wyślizganego śniegu. Na Zawodziu koksownik rozpalony aż miło. Staję na chwilę by zrobić zdjęcie i korzystam z ciepła :) W pracy wyjątkowo wcześnie, jakoś sprawniej ta jazda poszła.
Do pracy: DST: 42.23 / 2:31:02
Koksownik mocno rozpalony

Koksownik mocno rozpalony © t0mas82

Wyraźnie cieplej niż rano. Drogi w podobnym co rano. Trochę zmieniam wariant trasy i jadę obok bazy wypadowej Mariotrucka. Jednak kłopoty z wolnobiegiem to nie wina zużycia tylko słabych uszczelnień. Dzisiaj w drodze powrotnej miałem powtórkę z wczoraj. Zaczęło się niewinnie od kilku przeskoków. W okolicy centrum już nie da się jechać. Tutaj WD40 ratuje mi tyłek. Pewnie rowerowi ortodoksi powiedzą, że ten środek nie nadaje się do konserwacji roweru. Wiem, że psikając go w wolnobieg wypłukałem smar, ale sam WD ma jakieś właściwości smarujące i co najważniejsze wypiera wodę. Oprócz zastosowań impregnacyjnych dla obuwia na tym polu się również dzisiaj sprawdził. Wszystko zaczęło znów normalnie działać i pozwoliło mi dojechać do domku. Cóż będę teraz musiał tak psikać codziennie, aż czegoś nie wymyślę bo temperatury nadal na minusie - aczkolwiek tylko -7C pokazał termometr przy stacji z rakietą. Może spróbuje rozebrać wolnobieg w weekend, a przy serwisie zapadki i schodki w zębatce popsikać właśnie wd przed nakładaniem smaru i kulek co by nie było takich efektów.
Pozdrawiam wszystkich przeglądających!

Dom-praca-dom

Poniedziałek, 9 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Na starcie -14C, rześko. Ubieram się w dodatkową warstwę i biorę drugie rękawiczki. Nie jest źle bo dzisiaj praktycznie bezwietrznie. Ulice suche, gdzieniegdzie przy krawędzi lód. Na Zawodziu obsługa przystanków ustawiła koksownik. W pracy z zapasem czasu, pod koniec jedynie jakiś baran próbował mnie rozjechać przy przejeździe PKP.
Do pracy: DST: 42.61km 2:35:00 
Selfie z brodą
Selfie z brodą © t0mas82

Przy powrocie na starcie nieco cieplej niż rano. Znów zaczęły się kłopoty z wolnobiegiem. Przeskakuje zwłaszcza przy nagłym hamowaniu i próbie ruszenia. Dziwne bo niedawno dostał nowe zapadki. Nie jest to zbyt komfortowe na skrzyżowaniach. Dlatego trzymam się raczej głównych dróg. Na tych bocznych i tak miejscami lodzik i ślisko. Po drodze zakupy w Biedronce przy alei Zagłębia Dąbrowskiego i przez Kasprzaka do domku. Przy hucie szybki alkomat. Początkowo kontrolujący każe zjechać ale później kwituje "sportsmen to na pewno się nie wspomaga" i każe jechać dalej :) Termometr na stacji z rakietą pokazał -12C - nadal rześko. 

Pozdrawiam wszystkich przeglądających. 

Na morsowanie i powrót

Niedziela, 8 stycznia 2017 · Komentarze(3)
Uczestnicy
Wspólnie z Moniką wyruszamy na debiutanckie morsowanie z Pogoria morsuje. Na starcie -23C - rześko. Dobrze, że słonko świeci to odczuwalna jest wyższa niż wskazują termometry. Po wczorajszych doświadczeniach ubieramy się znacznie cieplej ale i tak odczuwam szczypanie mrozu. Warunki drogowe super, asfalty suche i białe od soli.
Drogi w dobrym stanie
Drogi w dobrym stanie © t0mas82
Na molo na PIII docieramy ok 10:30, spinamy rowery i zajmujemy miejscówkę przy betonowym wejściu na plażę przy molo. Chwilę późnej są już pierwsi uczestnicy wydarzenia i ekipa rozpoczyna wyrąbywanie przerębla.
Przygotowanie przerębla
Przygotowanie przerębla © t0mas82
Nie pomyśleliśmy i nie wzięliśmy siekierki by wspomóc prace przygotowawcze. Później czas na rozgrzewkę.
Rozgrzewka przed morsowaniem
Rozgrzewka przed morsowaniem © t0mas82
Kilka przebieżek a później podskoki i rozgrzewanie poszczególnych mięśni i naciąganie ścięgien bardzo fajnie prowadzona.
Rozgrzewka przed morsowaniem 2
Rozgrzewka przed morsowaniem 2 © t0mas82

Ściągam lekki strój i zostaje tylko w spodenkach . Kilka uwag dla nowicjuszy i wchodzimy do wody.
Dzisiejsi debiutanci
Dzisiejsi debiutanci © t0mas82

Temperatura super, wrażenia jakby wchodzić do letniej kąpieli. Zanurzamy się po pas, później wydech i już po szyję. Czuje reakcje organizmu na szok termiczny - szybszy oddech ale udaje się to opanować. Super. Na początek wg. zaleceń należy przebywać zanurzonym po szyję nie dłużej niż minutę. Robię w sumie 3 rundy po ok. 30sec.
Kąpiel w przereblu
Kąpiel w przereblu © t0mas82
Po każdej szybkie rozgrzanie biegiem. Później szybkie wycieranie się i przyodzianie w ciuchy. Jak mówił prowadzący zasada 5min się sprawdza. Trochę się guzdrałem i pod koniec zaczynam czuć niską temperaturę zewnętrzną przy ubieraniu skarpet i butów. Ogólnie bardzo fajna sprawa. Już nie mogę się doczekać następnego morsowania za tydzień. Powrót z morsowania. Najpierw do cioci na kawę i trochę się zagrzać bo nie wzięliśmy ze sobą termosu. Później na stację w celu zakupu impregnatu WD40, odwiedzić Tatę i do domku.  Kochanie dziękuje za super pomysł na spędzenie niedzieli i zarażenie nową aktywnością. 
Pozdrawiam wszystkich przeglądających!

Krótki szpil

Sobota, 7 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Uczestnicy

Meterolog się nie pomylił. Rano termometry pokazały -23C przy bezwietrznej aurze. Taką zimę to rozumiem :) Integruje koła z rowerami i wyprowadzam je do garażu na serwis. Po przejechaniu przez zaspę natychmiast zamarzają V-ki - nieźle. Czyszczenie łańcuchów, smarowanie i pryskanie hamulców, obręczy płynem do spryskiwaczy co by odzyskały sprawność.  Ruszamy z Moniką na jakiś przeciąg. Na starcie -17C choć termometr w słońcu pokazuje skromne -10C.
Dzisiejsze temperatury w słońcu
Dzisiejsze temperatury w słońcu © t0mas82
Dojeżdżamy do Taty na Ząbkowicką i wracamy z uwagi na liche rękawiczki, które przyodziała Monika. Jutro dłuższa jazda i morsowanie :-) Podobno w wodzie jest cieplej - zobaczymy.

Dom-praca-dom

Czwartek, 5 stycznia 2017 · Komentarze(3)
Na starcie -1C i lekko prószy. W Łośniu asfalty czarne ale im dalej tym więcej śniegu/ciapy zależnie od stanu rozjeżdzenia. Wmordesnowy się rozkręcają na wysokości Auchan. Warunki jezdne spoko, nie odczułem uślizgów ale przy krawędzi czuć było pod kołami zlodowaciałe bryłki. Co mnie zdziwiło to nawet w ścisłym centrum Sosnowca i Katowicach nieodgarnięte i biało. Drogowcy wyraźnie zaspali, a pługi dopiero zaczynały się brać za robotę. Dziś przydały się śniegowce.
Jest śnieg więc są śniegowce
Jest śnieg więc są śniegowce © t0mas82

Do pracy:  DST: 42.5  2:35:00

Temperatura nieco spadła. Przy powrocie na starcie -6C. Drogi pokryte rozjeżdżoną ciapą. Opady śniegu ustały albo lekko prószy. Z pewną dozą ostrożności zbieram zakręty. Po drodze wizyta w Leroy Merlin, a później Castorama po drobiazgi i klej do łatek. Podjeżdżam na Mydlice, gdzie Monika kończy korki i razem wracamy MarioTAXI (r) na zakupy i do domku.

Dom-praca-dom

Środa, 4 stycznia 2017 · Komentarze(2)
Dzisiaj krótszy wariant ze względu na panujące ogólne warunki i stan nawierzchni. Na starcie temp 0C i silny wmordesnow :) Od huty drogi nieco lepsze. Na bocznych sporo przemielonego i rozjeżdżonego śniegu. Jedzie się podobnie jak w piasku więc prędkości przelotowe niższe. Od centrum Sosnowca lepiej. D3S ładnie odśnieżona. Jedynie DDR na Jankego zasypane. Na Ochojcu wbijam na drogę i pokonuje ostatni do pracy.

Do pracy: DST: 42.3km 2:43:00 

Przy powrocie dobre warunki. Wybieram krótszy wariant bo nie chce mi się przedzierać przez Grodziec i Łagiszę. Po ostatnich doświadczeniach wiem, że pewnie będzie tam leżeć kupa zmielonego śniegu na drogach. D3S ładnie ogarnięta, aż przyjemnie się jedzie po niewielkiej warstwie śnieżku. Drogowcy się spisali. Drogi ładnie posolone i czarne. Nawet te boczne są ok i DDR przy stawikach odśnieżony. W centrum Dąbrowy Górniczej zaczyna coś intensywniej padać ale szybko przestaje. Przy hucie i SSE wokół nieco wolniej i ostrożniej bo jest tu kilka dziur w nawierzchni.
Dzisiejsze warunki jezdne
Dzisiejsze warunki jezdne © t0mas82

Dom-praca-dom

Wtorek, 3 stycznia 2017 · Komentarze(4)
Do pracy: 51.06km / 2:35:00

Warunki o niebo lepsze niż wczoraj. Drogi na starcie dobrze posolone i czarne. Temperatura -2C i brak opadów. Jedynie na odcinku Będzin Łagisza -> Czeladź sporo ciapy pośniegowej i śniegu. Na tamie przy P4 zostawiam niespodziankę dla Mariotrucka ale dziś jedzie innym wariantem. Na Borkach kontrola trzeźwości szybkim alkomatem. Dostaje pochwałę za dobrą widoczność i mocne lampki :) Zielona kontrolka i ruszam dalej życząc miłej służby.
   
 Dzisiaj fartowny start przy powrocie.  Przejeżdżam przez szlabany bo akurat są otwarte. Zwykle trzeba nadłożyć terenem po lesie by je ominąć i skorzystać z tunelu :) Oj nasypało dziś śniegu. Drogowcy chyba czekają na koniec opadów więc na drogach breja i pośniegowe błotko za które nie zabrał się żaden pług. Na D3S miodzio, świeży biały puch. Odwiedzam dziś Brata w Grodźcu dostarczając przesyłkę od Moniki. Tym razem to mi Luftwaffe wyłącza GPS i rejestrację w Endomondo :( Dodatkowo dostaje mi się, że nie odbieram telefonu, którego dzwonka nie słyszę bo jakimś trafem jest ustawiony na pół zakresu głośności. Jakaś równowaga musi być .... 
Śnieżna autostrada
Śnieżna autostrada © t0mas82

 
Breja się przykleja
Breja się przykleja © t0mas82

Pozdrawiam tu zaglądających. 

Dom-praca-dom

Poniedziałek, 2 stycznia 2017 · Komentarze(3)
Lekki mrozik -2C. Wieje z kierunku wmordewind, odczuwalna dużo niższa. Warunki dobre, sucho więc jedzie się przyjemnie. Na popołudnie meteo zapowiada opady marznącego deszczu/śniegu.

Meteorolog się pomylił :) Sypnęło śniegiem i to zdrowo. Powrót rozpoczął się nieco pechowo od kapcia złapanego na Ochojcu przy E.Leclerc.
Serwis
Serwis © t0mas82
Szybko odnajduję przyczynę, łatam i ruszam dalej.
Jest i przyczyna utraty ciśnienia
Jest i przyczyna utraty ciśnienia © t0mas82
Zimowo i biało na D3S
Zimowo i biało na D3S © t0mas82
Jakoś nie mam ochoty jechać krótszym wariantem przez centrum Sosnowca więc ruszam normalnie licząc, że drogowcy się spisali. Do Czeladzi drogi czarne ale Grodziecka cała w śniegu, miejscami nieco wyślizganym od kół samochodów. Drogi o 8 priorytecie odśnieżania towarzyszą mi już do końca dzisiejszej jazdy. Jedynie w Łośniu nieco lepiej na DW791 od rondka z żołnierzami. Widać, że jeździły u nas pługi. Jutro raczej wariantem krótkim bo za szybko nie da się pojechać.