Dom-praca-dom

Wtorek, 24 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Cieplej. Na starcie -6C. Warunki podobne aczkolwiek koło Auchan w Sosnowcu delikatny opad i drogi leciutko białe się robią. Ale to tylko wersja demo, za parę minut przestaje. Ulice dobrze utrzymane. Boczne wiadomo jak zwykle. Centrum Sosnowca nadal trochę niepewne. Szurałem butem i nieco ślisko ale nie tak jak żywa szklanka. Gwałtowne manewry nie wskazane. Dalsza część trasy podobnie jak wczoraj.

Do pracy: DST: 42,36 / 2:26:21 
DDR na Jankego ładnie utrzymany
DDR na Jankego ładnie utrzymany © t0mas82

Przy powrocie -3C ale od startu lekkie opady deszczu ze śniegiem. W Czeladzi jakiś dostawczak z długą paką wyprzedza mnie niebezpiecznie tak, że jestem zmuszony hamować by mnie nie zmiótł. Poza tym bez ekscesów na drogach. W Grodźcu dmuchańsko ale mnie omija kolejka. Po drodze jeszcze zakupy w Biedronie.

Dom-praca-dom

Poniedziałek, 23 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Meteorolog się pomylił - znowu :) Jeszcze wieczorem w prognozach była mowa o 0C - 1C w nocy. Na starcie okazuje się, że jest -10C. Po wczorajszych roztopach nieco ostrożnie ruszam do pracy. Przy krawędzi woda w stałym stanie skupienia. Poruszam się jak zwykle tam gdzie koła samochodów więc przyczepność dobra. W Sosnowcu w centrum widać, że nie solili niczym bo na głównej ulicy mix małego granulatu lodu z asfaltem - drogowcy zaspali z wyjazdem. Przenoszę się na pewniejszy chodnik jednocześnie jeszcze nadrabiając czas na braku oczekiwania na światła przy wiadukcie. Dalej już lepiej - stawiki, Szopienice. Na D3S rozpoczęli jakieś wykopki choć do wiosny jeszcze daleko :) Wygląda to na jakąś kanalizację techniczną pod światło. Klasa robotnicza domaga się szybszych internetów. DDR na Jankego o dziwo zjechany do gołego polbruku. Tutaj się postarali - dobra robota.

Wykopki na D3S
Wykopki na D3S © t0mas82
Do pracy: 42.63/ 2:25:00

Przy powrocie na starcie trochę cieplej. Ubieram się w mniej warstw. Dzień zauważalnie się wydłuża i ściemnia się coraz później. Warunki nadal stabilne i jezdnie dobrze utrzymane. Decyduje się na dłuższy wariant, żeby cały czas jechać i nie przeciskać się przez centra miast. Gdy zachodzi słońce robi się chłodniej. W domu okazuje się, że jest -3C.

Powrót z morsowania #2

Niedziela, 22 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Po drodze drobne zakupy w Biedronce. Słońce ładnie świeci jest cieplutko i mam mnóstwo energii w przeciwieństwie do kotów :)
A w domu koty leniuchują na kanapie :)
A w domu koty leniuchują na kanapie :) © t0mas82

Na morsowanie #2

Niedziela, 22 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria Keta#1
Monika wraz z Anią ruszyły dziś rano do Pragi na kilka dni na ferie. Ruszam więc solo potaplać się w Pogorii 3. Na starcie +13C w słońcu. Nie ubieram się zbyt przesadnie. Jeszcze poszukiwania siekiery w garażu, ale musiała zostać przy okazji remontu schodów u Taty. Ruszam zatem bez sprzętu. Na miejscu trwa wyrąbywanie przerębla i przyłączam się do akcji w roli zmiennika przy siekierze. Super sprawa bo można się szybko rozgrzać. O 11:00 rozpoczyna się rozgrzewka ale zająłem się ciupaniem lodu. Robię krótki bieg i też wchodzę pomorsować. Łącznie 3 razy po 30sec, rozgrzewka i przebieranie. Dzisiaj jest łatwiej bo na zewnątrz nie jest tak zimno. Nauczony doświadczeniem nie ociągam się z wycieraniem i ubieraniem. Jestem już ubrany, gdy wraca czucie temperatury :) Na miejscu są też Brat Keb z Bratową choć początkowo nie dostrzegłem, że przyjechali. Wspomagają mnie ciepłą herbatą z termosu i uzupełnieniem energii w postaci bananów. Usiłuje przekonać, że morsowanie to fajna sprawa i żeby się za tydzień aktywnie przyłączyli. Jeszcze chwilka rozmowy i trzeba się zbierać.
Pogoria Morsuje !!!
Pogoria Morsuje !!! © t0mas82

Dom-praca-dom

Piątek, 20 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria Keta#1
Dzisiaj na starcie -7C. W nocy nie padało więc warunki jezdne są ogólnie dobre. Wiadomo, że na osiedlowych nieco wolniej bo pod śniegiem jest lód ale główne drogi czarne. Wariant krótki bo wyjazd późny ok. 5:05. Po wczorajszym serwisie wszystko działa jak należy i nic nie ociera :) Ciekawe ile pociągną nowe łożyska.

Do pracy: DST: 41.73 / 2:23:00
Po pracy najkrótszą drogą do domku. Dużo cieplej, termometr obok "rakiety" pokazał +2C. 

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających!

Dom-praca-awaria

Czwartek, 19 stycznia 2017 · Komentarze(1)
Na starcie -8C. Wczoraj coś mi szurało po prowadnicy łańcucha czyt. przedniej przerzutce w moim zimowym singielku. Zwaliłem to na skrzywiony blat i to, że zamontowałem przy okazji wymiany na nowy spinkę w łańcuchu 1rz., która troszkę "wystaje". Rano skuwam łańcuch bez niej i ruszam. Nadal coś haruje o klatkę przerzutki. W centrum Dąbrowy blat jeszcze bardziej "chodzi" na boki. Zatrzymuje się i oglądam, ruszam korbą. Ramię korby się porusza. Jedzie się coraz gorzej, non-stop szura i czasem nawet łańcuch się blokuje. Myślę już nad opcją zakupu korby po pracy w sklepie na Ochojcu, jeżeli w ogóle tam uda mi się dojechać. Na D3S za stadniną coś strzela. Zatrzymuje się i okazuje się, że przyczyna luzów na korbie to jednak support. Zmieliło łożysko i wpadło do środka. Masakra oś ma teraz z centymetr luzu. Dalsza jazda niemożliwa. Od tego miejsca truchtam z rowerem w stronę pracy. W lesie na Ochojcu ściągam kurtkę bo jest mi za ciepło. Do bram pracy udaje się w miarę szybko dobiec. Sprawdzam na Endo - to tylko jakieś 5km biegu z pełnym oprzyrządowaniem czyli plecakiem i rowerem :)

Po pracy przyjeżdża po mnie Monika, pakujemy rower i jedziemy do domku. W domku czas na serwis. Najpierw wykręcenie zużytego supportu. 
Klucz ze stabilizacją DIY :)
Klucz ze stabilizacją DIY :) © t0mas82
Trzeba sobie pomóc nogą
Trzeba sobie pomóc nogą © t0mas82

Rano myślałem, że przyczyna luzu na korbie to rozwalone kwadraty w ramionach. Te wyglądają jednak nieźle. 
Kwadraty wyglądają nieźle jak na przebieg 40000+ km
Kwadraty wyglądają nieźle jak na przebieg 40000+ km © t0mas82

Zawartość supportu mnie zaskoczyła. Wszystko zmielone, jakieś luźne kulki. Elementy łożyska pęknięte. 
Oś i pozostałości łożyska
Oś i pozostałości łożyska © t0mas82
To zostało z łożysk
To zostało z łożysk © t0mas82

Wydłubuje to co zostało z łożysk i zakładam nowe kompletując support. 
Podmiana łożysk zakończona sukcesem
Podmiana łożysk zakończona sukcesem © t0mas82

Jutro już bez stresu można jechać do pracy. 

Dom-praca-dom

Środa, 18 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Nieco chłodniej. Na starcie -6C. W nocy nie padało więc warunki dobre. Wyjeżdżam wcześniej bo jadę dłuższą trasą przez Czeladź. Spokojny dojazd bez żadnych ekscesów :)
Do pracy: 51.82km / 2:47:58

Wyjeżdzam po pracy.  Mam wrażenie, że się ochłodziło. Drogi w podobnym stanie co rano. Powrót również dłuższym wariantem tyle, że pod wiatr. Dzisiejsza jazda daje w sumie pierwszą w tym roku setkę :) W Grodźcu pług czeka na poboczu gotowy do akcji. Za chwilę zaczyna delikatnie prószyć, później się nieco rozkręca by przestać w Antoniowie. Idzie fala zimna. Jutro nawet -11C w ciągu dnia.

Dom-praca-dom

Wtorek, 17 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Dzisiaj podobne warunki do wczorajszych. Na starcie -2C. Drogi nawet w lepszym stanie. Wiaterek też sprzyjał. Wyjeżdżam o 4:50 a w pracy jestem ze sporym zapasem czasu. Fajnie się dziś jechało.
Do pracy: 41.15 /2:17:31
Na powrocie podobnie jak rano choć trochę spadło śniegu. D3S fajnie utrzymana. Reszta dróg czarna. Jadę wariantem przez Czeladź. Po drodze powstaje plan na fotkę do dzisiejszego powrotu. Ostatnio moją uwagę przykuł dziwny znak na Łęknicach.
 Uwaga jeże
Uwaga jeże © t0mas82

Dziwne znaki
Dziwne znaki © t0mas82
W Ząbkowicach na większe zakupy do Biedronony. Spod Biedrony kangurem do domku zawozi mnie Monika,

Dom-praca-dom

Poniedziałek, 16 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Warunki dobre. Na starcie -2C i delikatnie prószy. Na drogach do huty śnieg ale są obecne pasy dobrze wyjeżdżone do gołego asfaltu przez samochody. Na osiedlówkach sporo śniegu ale jedzie się dobrze. Główne drogi czarne i D3S przejezdna (znaczy odgarniali śnieg bo nie leży go po pół koła). Fajny dojazd i spokojna jazda bo z dużym zapasem czasu wyjechałem. GPS trochę sfiksował i rejestracja w Endomondo nie jest kompletna :(  Do czasu kupna nowego telefonu muszę się posiłkować starym poczciwym SE C702.

Do pracy: 42.23 / 2:25:27
Na starcie -2C. Asfalty i warunki jezdne podobne do porannych. Po drodze kupuję parę szpargałów w sklepie elektronicznym i ruszam w kierunku Mydlic skąd Monika odbiera mnie samochodem, gdyż kończy korepetycje.
Pozdrawiam wszystkich przeglądających!

Dom-praca-dom

Piątek, 13 stycznia 2017 · Komentarze(0)
Rano ciepło 0C+. Odwilż. Asfalty czarne więc decyduję się na wariant midi by ominąć dziurawą Al. Roździeńskiego. Wiatr też wieje z korzystnego kierunku. Jadę przez Antoniów przy Pogoriach w kierunku Gołonoga. Dalej już standardowo. W pracy z zapasem czasu.

Do pracy: DST 45.64 / 2:26:56 
Po pracy cieplej +2C. Drogi w super stanie. Nie chce mi się przebijać przez centra miast więc jadę standardowym wariantem przez Czeladź. W Czeladzi jakaś siarapeta nie startuje na czas spod świateł i stoję 2 zmiany przy DK94. Wszystkie drogi aż do domku czarne. Jedynie co to na Zielonej w parku i bieżnia przy P3 zaśnieżona. Ale śnieg w stanie ubitym więc można jechać całkiem sprawnie.  

Smutny bałwanek
Smutny bałwanek © t0mas82
Pozdrawiam wszystkich przeglądających!