Od Moniki do pracy + powrót (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Czwartek, 15 listopada 2012 · Komentarze(4)
Do pracy: 43.743 MAX: 38.4km/h AVG: 23.0km/h TIME: 1:54:17
Rano wstajemy o 4:50. Wczoraj Monika przygotowała pyszniutki bigosik do pracy, więc udaje się zebrać i wyruszyć o 5:33. Na dworze temperatura -1C, asfalty na szczęście suche. Jedzie się bez obaw o niekontrolowane poślizgi. Trasa standardowa, na Stawikach tradycyjnie zmniejszam zagrożenie pożarowe, a Monika biega i tupta by rozgrzać zmarznięte stopy. Na Murckowskiej jesteśmy o 7:00. Żegnam się i ruszam dalej solo przez D3S, Ochojec na Piotrowice.
Po pracy jadę po Monikę na Murckowską i już współnie wracamy do domku. Przy SPAR-ze małe zakupy, gdyż już trochę zgłodniałem. Dalej standardową trasą przez Szopienice, Stawiki na Sosnowiec. W centrum jedziemy do Parku Sieleckiego, gdzie zupełnie przypadkiem spotykamy Noibast-e. Dłuższa chwila rozmowy, przekazanie zamówionych dóbr z Rowerowej Norki i przyjęcie części serwisowych w poczet działalności tejże :) Czas się pożegnać i ruszać dalej w drogę. Przemieniam akumulatorki w przedniej lampce i jedziemy przez Auchan na Real i Lidl w Dąbrowie Górniczej. Tam kupujemy kilka rzeczy na jutro do jedzonka i już bez zbędnych przystanków na Łosień, gdzie jesteśmy po 19:00.

Od Moniki do pracy + powrót (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Środa, 14 listopada 2012 · Komentarze(8)
Do pracy: DST: 43.636km MAX: 52.1km/h AVG: 28.8km/h TIME: 1:31:05
Rano pobudka 4:35, szykowanie śniadanka i inne czynności przygotowawcze. Monika korzysta z dodatkowej drzemki, gdyż dzisiaj jedzie po drodze coś odebrać w centrum D.G. Miałem wyruszyć o normalnie porze i spokojnie sobie pojechać do pracy solo. Niestety nie udaje się zrealizować planu i wyruszam jakieś 5min po Monice :) Ruszam o 5:56, na dworze 0C. Asfalty suche, brak lodu więc warunki dobre. Jadę od razu na max możliwości, doganiam Monikę na górce na Ząbkowickiej, chwilę jedziemy razem, żegnam się i mocniej przyciskam na pedały. Na Tworzniu o 6:12, w centrum Dąbrowy 6:22, Murckowska 7:00. Następnie przez D3S, Ochojec na Piotrowice.
Po pracy jadę po Monikę i wspólnie wracamy standardową trasą pod Real w Dąbrowie. Tam się rozdzielamy. Monika oddaje rower do serwisu, a ja idę na zakupy i wysłać paczki dla Rowerowej Norki. W Łośniu wieczorkiem po 19:00.

Bieganie #42

Wtorek, 13 listopada 2012 · Komentarze(4)
Kategoria bieganie
Wyruszam po kolacji o 21:00. Na wstępie krótka rozgrzewka i rozciąganie.
Trasa: na koksownie i z powrotem.
Dystans 9.47km
Czas: 0:49:13 ciągłego biegu zakończonego 200m sprintem.
Przebieżki: z racji późnej godziny brak :(

Od Moniki do pracy + powrót (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Wtorek, 13 listopada 2012 · Komentarze(0)
Do pracy: DST: 43.344km MAX: 53.8km/h AVG: 28.8km/h TIME: 1:30:22

Rano nie mogę wstać, w końcu o 4:30 zaczynam się zbierać. Monika jeszcze korzysta z chwil drzemki. Przygotowuje śniadanie i jedzonko do pracy. O 5:00 budzę Monikę, lecz wygląda na to, że pojadę dziś solo. Ze wszystkimi czynnościami przygotowawczo-wyjściowymi schodzi do 5:40. Żegnam się i wyprowadzam maszynę z garażu. Na dworze +6C, brak większych kałuż na asfaltach lecz miejscami mokre. Jedzie się dobrze, na Tworzniu jestem o 6:03, w centrum Dąbrowy o 6:20. W centrum Sosnowca łapię wszystkie czerwone światła. Na Murckowskiej o 6:52, następnie już trochę spokojniej przez D3S, lasu w Ochojcu do pracy na Piotrowice.
Po pracy jadę po Monikę na Murckowską i już wspólnie ruszamy w drogę powrotną. Trasa standardowa, zahaczamy jeszcze o Real w Dąbrowie i Lidla robiąc zakupy. W domku o 19:30.

Od Moniki do pracy + powrót (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Poniedziałek, 12 listopada 2012 · Komentarze(3)
Do pracy: DST: 43.608 MAX: 39.6km/h AVG: 25.2km/h TIME: 1:43:51

Rano udaje się wstać razem z Moniką o tym samym czasie, aczkolwiek później niż zakładaliśmy bo o 4:50 :) Szybkie zbieranie się i pakowanie przyszykowanego wczoraj jedzonka. Wyruszamy ostatecznie o 5:44, na dworze +9C i lekko pada więc asfalty mokre. Trasa standardowa, na Tworzniu o 6:02. W Sosnowcu w okolicach ślimaka jesteśmy świadkami stłuczki. Jakiś dostawczak zmienia pas by wyprzedzić autobus stojący na przystanku, wymusza pierwszeństwo najeżdżającemu na sąsiednim lewym pasie co skutkuje nagłym jego hamowaniem. Któryś z kolei kierujący wykazuje się słabym refleksem i parkuje swój przód w tylni zderzak jadącego przed nim (dobrze,że w inny samochód a nie w nas).
Jedziemy dalej wspólnie do Szopienic, gdzie niestety muszę się odłączyć by zdążyć do pracy. Żegnam się i ruszam solo. Na Murckowskiej jestem o 7:02, dalej przez D3S, Ochojec na Piotrowice, gdzie od razu jadę omijając światłą na skrzyżowaniu z Armii Krajowej by nie tracić cennego czasu.

Po pracy jadę odebrać zamówienie dla Rowerowej Norki, a następnie ruszam po Monikę na Murckowską. Po drodze zakupowo do centrum Katowic i z powrotem do domku już najkrótszą drogą bez zbędnych przystanków. W Łośniu jesteśmy o 18:45.

Powrót z Zabrza

Niedziela, 11 listopada 2012 · Komentarze(0)
Były ambitne plany na wycieczkę rowerową z Darkiem. Niestety syndrom dnia wczorajszego z racji pochłoniętych sporych dawek izobroniku na wczorajszym koncercie nie pozwala na wczesną pobudkę i szybkie zebranie się. Pogoda dzisiaj świetna, ciepło i słonecznie. Ostatecznie wyruszamy z Moniką w drogę powrotną około godziny 15:00, zahaczając po drodze o ciekawe miejsce jak Kopiec Wyzwolenia w Piekarach Śl. i tamtajesza Kalwaria.
Zachód słońca w Piekarach Śląskich © t0mas82

Kopiec Wyzwolenia w Piekarach Śląskich © t0mas82

Monika na Meridce :) © t0mas82

Bazylika w Piekarach Śląskich © t0mas82

Bazylika w Piekarach Śląskich © t0mas82

Duchy w pobliżu molo na Pogorii © t0mas82

Przejazd kolejowy © t0mas82

W domku w Łośniu ok. g. 17:30. Jeszcze raz dzięki za mile spędzony weekend!

Koncertowo na Helenkę

Sobota, 10 listopada 2012 · Komentarze(1)
Po porannym bieganiu i małej drzemce biorę się za montaż licznika i wymianę klocków.
Musta odpoczywa razem ze mną :) © t0mas82

Doprowadzam, tez napęd do stanu używalności przy okazji regulując oplot kasety. Z całością schodzi mi prawie do 14:00 :)
Ok. 15:00 ruszamy na Helenkę spotkać się z przyjaciółmi i spędzić miło weekend. Jedziemy bokami przez Ząbkowice, Pogorię, Łagiszę, Grodziec na Piekary Śl. by przez Stolarzowice dotrzeć na miejsce.
Zachód słońca nad Pogorią © t0mas82

Dojeżdżamy jak zwykle na ostatnią chwilę ok. 18:00, w biegu przebieramy się w cywilne ciuchy. Jest też okazja na złożenie zaległych urodzinowych życzeń i skosztowania kawałka pysznego tortu. Plan na sobotni wieczór został już ustalony wcześniej, na miejscu zbiera się pokaźna ekipa koncertowa w składzie: Djk71,Amiga, Wiku,Coco, Monika i ja :) Wyruszamy na Farben Lehre, które gra dzisiaj w Wiatraku.
Farben Lehre © t0mas82

Na początku gra support Jumanji - szału nie ma. Sączymy piwko i czekamy na gwiazdę wieczoru. Jeszcze chwila zestrojenia i ruszają.
Koncert naprawdę świetny, jest okazja by poszaleć w pogo pod sceną :-)
Koncertowa setlista © t0mas82

Powrót realizujemy w dużej części piechotą, ostatecznie jesteśmy późno bo ok. 1:00. Było super, dzięki za mile spędzony wieczór!

Bieganie #41

Sobota, 10 listopada 2012 · Komentarze(0)
Kategoria bieganie
Rano przed śniadankiem postanawiam trochę rozruszać mięśnie i zrealizować dłuższe wybieganie. Wyznaczam sobie cel, dobiec ul. Koksowniczą do skrzyżowania z Gołonoską. W sumie z drogą powrotną daje to dystans ok. 17km. Monika w tym czasie zajmuję się Rowerową Norką aktualizując dostępny asortyment. Krótka rozgrzewka i śmigam. Biegnie się dobrze, po drodze sporo podbiegów w tym jeden całkiem pokaźny za skrętem na Kazdębie. W sumie przebiegnięcie całości zajmuje mi 1:29:00. Na koniec kilka przebieżek i zakupy w miejscowym sklepie w Łośniu. W domku czeka już na mnie pyszne śniadanko - dziękuje :*

Od Moniki do pracy + powrót (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Piątek, 9 listopada 2012 · Komentarze(0)
Do pracy: 43.42km/h TIME: 1:48:40 AVG: 23.97km/h MAX: 37.33km/h

Pobudka 4:15, szykuję śniadanie i jedzonko do pracy podczas, gdy Monika korzysta z ostatnich chwil drzemki. Wyruszamy o 5:42, +7C - warunki podobne do wczorajszych. Trasa standardowa. Na Tworzniu o 6:02. Na Środuli jakiś samochód przy wyprzedzaniu mnie na gazetę OMC nie pakuje się w bok drugiego na sąsiednim pasie. W centrum Sosnowca udaje się załapać na "zieloną falę". Na Murckowskiej o 7:04, żegnam się i ruszam solo przez D3S, Ochojec na Piotrowice.

Po pracy jadę po Monikę na Murckowską i ruszamy wspólnie najkrótszą drogą do domku zahaczając o Lidla w Dąbrowie Górniczej i robiąc większe zakupy. W okolicach Kasprzaka zaliczam też pierwszą glebę na rowerze po tej fatalnej w skutkach, gdzie łamię rękę. Na szczęście kończy się na kilku siniakach i lekko obitym kolanku. Straty w sprzęcie to licznik, dostaję od Moniki całkiem sprawny licznik Kellys-a - dziękuje :* W domku jesteśmy ok. 19:00.

Bieganie #40

Czwartek, 8 listopada 2012 · Komentarze(3)
Kategoria bieganie
Do koksowni i z powrotem. Po drodze spotykam rowerzystę na składaku, który jedzie na nocną zmianę do pracy. Pod górkę udaje się go nawet wyprzedzić. Chwila rozmowy, rowerzysta przekracza bramę, a ja biegnę dalej.
Dystans: 9.47km
Czas: 0:50:19
Bieg właściwy kończę 400m sprintem, później jeszcze kilka przebieżek i do domku.