Dom-praca-dom (Sosnowiec - Katowice Piotrowice-Sosnowiec)

Poniedziałek, 5 marca 2012 · Komentarze(4)
Kategoria Praca
Przejazd w stronę pracy: DST: 23.97km, TIME: 1:0:26 , AVG: 23.81km/h MAX: 48.84km/h

Updejt: Idzie wiosna - dowiedziałem się, że z rańca było już tylko 5 stopni na minusie.

W drodze powrotnej w lasach na Giszowcu niespodzianka. To co rano było ładnie zamarznięte stało się niezłym błotkiem i to takim czarnym jak węgiel :) Jako, że serwisowych części do błotników brak (po mojej interwencji wyślą dzisiaj bo im się e-sklep zawiesił) wróciłem z gustownym pasem błota na plerach i ich dolnej części :) Rower uwalony w czarnej mazi. Wstąpiłem jeszcze po drodze do sklepu rowerowego na Niwce zapytać o cenę HG50 11-34 i jednak z alleprowizji się zdecyduje (jeszcze Tomka odwiedzę w tygodniu i zobaczę jak u niego się kształtują ceny).

Pierwszy większy wypad

Niedziela, 4 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 50-100km
Pierwsze w tym sezonie kręcenie w większym 9 osobowym gronie umówione w wątku Sosnowieckim na FR. Na cel lekkiej trasy na rozpoczęcie został obrany Rabsztyn i tamtejsze ruiny zamku. Całość praktycznie asfaltami z drobnymi epizodami terenowymi. Tempo umiarkowane, które skutecznie zawyżał Andrzej wiodący prym w pokonanym w tym roku dystansie :). Fajnie było się gdzieś ruszyć, oby takich okazji było więcej.


Fotka grupowa pod zamkiem, którą ukradłem z albumu Andrzeja

Od jutra jak pogoda się utrzyma i nie będzie śnieżycy zaczynam regularne dojazdy do pracy rowerem.

Rzeczy do zrobienia, który wyszły podczas dzisiejszej jazdy:
- heble na przodzie do przeglądu i prostowanie tarczy; cały czas coś darło. Updejt: Faktycznie tłoczki zasyfione, za poradą Krzycha wymyłem wszystko i psiknąłem Brunoxa. Zacisk ustawiłem dokładnie i jest tolerancja na tyle duża, że tarcza nie ociera. Prostowaniem się zajmę w innym termnie :) Jutro test w trasie.

- prawa manetka do czyszczenia (to chyba oo ostatniej masie w Katowicach)
Update: Wyczyszczona, powinna śmigać testy jutro.

- napęd się już pomału kończy, trzeba pomyśleć o zakupie czegoś nowego na ten sezon.
Update: 2 łańcuchy KMC Z9000(HG53) kupione na poczet nowego napędu. Mam na oku kasetę 11-34 HG-50 ale może w stacjonarnym sklepie dostane w podobnej cenie.

- test zacisku SHIMANO BR-M525, który podmieniłem z tyłu wypadł pozytywnie. Nic nie cieknie i działa prawidłowo.

Bieganie #10

Sobota, 3 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria bieganie
3 kółka wokół parku na Środuli lajtowym tempem. Dystans ok. 9km, czas 51min. Na koniec parę przebieżek i do domciu.

Bieganie #9

Piątek, 2 marca 2012 · Komentarze(9)
Kategoria bieganie
Powrót do biegania po małej kontuzji. Szybki wypad na małą przebieżkę. Dzisiaj duże kółeczko: Zagórze - Środula Park - Wawel - Zamkowa - Środula Północna - Auchan - Zagórze. Całość to jak zwykle 45min wolnego wybiegania z kilkoma przebieżkami na koniec. Dystans ok. 8km. Przy okazji test pulsaka - oj kilka razy stracił zdolność przekazywania parametrów serducha (może za mało elektrody zwilżyłem, jak nie to trzeba będzie zainwestować w żel). Z tego co zarejestrował to max 121bpm, avg 91bpm. Sprzęt po wymianie baterii więc problemy z zasilaniem wykluczam.

Lutowa masa krytyczna w Katowicach

Piątek, 24 lutego 2012 · Komentarze(6)
Kategoria 50-100km
Adam (limit) zaproponował wypad na masę do Katowic więc chętnie się przyłączyłem bo dawno nie wypuszczałem się rowerem, a temperatury się nieco podniosły. Po pracy wyścig z czasem, najpierw busem do domu (tu pierwsza niespodzianka w postaci korków). W domu jestem grubo po 17:00 i rozpoczynam rytuał przygotowania do wyjazdu (tracę sporo czasu na szukaniu niezbędnych narzędzi i dopompowaniu bike-a, nie ma jak regularna jazda gdzie wszystko jest gotowe do wyruszenia :) ). Z domu wychodzę o 17:30 i jadę ile fabryka dała. Postanawiam jechać przez Dąbrówkę aby ominąć światła na Zawodziu i 3-maja. Niestety nie jest to dobry pomysł bo pakuje się w błotko i nieroztopione śniegi co mnie skutecznie spowalnia. Pod spodkiem jestem 18:10 i dzwonie od razu do Adama. Okazuje się, że masa dopiero wyrusza. Jakoś udaje nam się znów zebrać pod teatrem (na miejscu jest też Damian (Doms)) i wyruszamy razem w 6 osób na objazd trasy. Po dość długim objeździe Katowic żegnamy się z resztą i w 3-jkę wracamy do domu nie koniecznie najkrótszą trasą. Tym razem wybór padł przez Siemianowice Śl. i Czeladź. Tam żegnamy się z Adamem i ruszam z Damianem przez Milowice, Wawel, Kombajnistów i asfaltowy podjazd pod górkę na obrzeżach parku na Środuli.
Fajny wypadzik chodź pogoda mogła być lepsza. W grupie jednak jest motywacja żeby się gdzieś ruszyć, sam nie wiem czy bym pojechał dzisiaj na masę przy takiej pogodzie.

Bieganie #8

Czwartek, 23 lutego 2012 · Komentarze(1)
Kategoria bieganie
Dzisiaj większe kółko zamiast kręcenia się w stałym miejscu. Rozpocząłem od parku ale w odwrotną stronę niż dotychczas później ul. Zaruskiego, na rondku w lewo wzdłuż Kombajnistów aż do Wawelu, stamtąd tak jak busy chodnikami na Środule, i domknięcie pętli wokół parku :) W sumie to jakieś 50min ciągłego biegu w niezłym jak na warunki tempie.

Bieganie #7

Wtorek, 21 lutego 2012 · Komentarze(3)
Kategoria bieganie
Dzisiaj spokojne kółeczko wokół Pogorii (6,2km) z Damianem (Doms). Po drodze trochę atrakcji w postaci oblodzonej nawierzchni powodującej liczne uślizgi. Podczas kończącego sprintu orientuje się, że zgubiłem telefon służbowy z GPS. Wracam się i w miarę sprawnie odnajduję leżący w śniegu w pobliżu trasy. Przy okazji dzisiejszego biegania zrobiłem test Sport Trackera pod WM, ale jakaś lipa jest z nim, w wolnej chwili wrzucę tutaj co udało lub nie udało mu się zapisać.

Bieganie #6

Niedziela, 19 lutego 2012 · Komentarze(0)
Kategoria bieganie
Dzisiaj krócej 35 min / 4 kółka po 1,5km + parę przebieżek. Na jutro zaplanowałem regenerację.

Bieganie #5

Sobota, 18 lutego 2012 · Komentarze(1)
Kategoria bieganie
Wyskoczyłem pobiegać nieco później o 20:00. Szarpnąłem się dziś na buty typowo przeznaczone do biegania jakiś podstawowy model z Decathlonu, różnica w bieganiu kolosalna - miękko i sprężyście. Podczas tych 45min tylko 5 kółek po 1,5km + kończący 400m sprint aby trochę puls podnieść. Chwila odpoczynku w postaci marszu, parę przebieżek i do domciu.

Spostrzeżenia:
- nie ma co oszczędzać i biegać w butach nie przeznaczonych do tego celu
- rozpoczęcie treningu zaraz po kolacji nie jest dobrym pomysłem :) Z pełnym żołądkiem się jakoś ospale biega.

Wieczorne bieganie poraz kolejny #4

Piątek, 17 lutego 2012 · Komentarze(2)
Kategoria bieganie
Na trening wyruszyłem jak zwykle o 19:30 zabierając klucze do piast dla Andrzeja. Umówiliśmy się, że będę robił kółka wokół terenów przy kościele. Po pierwszym kółku zobaczyłem światło i rowerzystę, to musiał być Andi :) Chwilę pogadaliśmy i żeby nie ostygnąć ruszyłem dalej, Andrzej pojechał eksplorować górki na Mec-u. Napisałem wcześniej, że biegam bez przerw conajmniej 45 min więc dowaliłem ekstra 6 kółko aby ten warunek spełnić i zrobić tyle co wczoraj bez przestojów :) Na koniec udało się wpleść kilka interwałów. Dzisiaj bez zegarka bo z tego wszystkiego zapomniałem go zabrać. Przybiegłem do domu to okazało się, że cały trening trwał 50 min. Jedno kółeczko ok. 1,5km.