BSOrient 2012 - zaopatrzeniowo-organizacyjnie w okolicach bazy

Sobota, 15 września 2012 · Komentarze(1)
Kategoria <50km, KMC-Z9000-2
Rano na zakupy do Chechła, następnie rozwiesić ostatni punkt na trasie rajdu.
Wracam i łapie się na końcówkę odprawy technicznej i wyjazd uczestników na sobotnie zmagania orientacyjne w pięknych zakątkach Jury.
W południe na Łosień odwiedzić Mustę, spakować i dostarczyć sprzęt kuchenny oraz przyprawy do bazy rajdu, gdzie Monika przygotowuje pyszny posiłek regeneracyjny. Później wypad do Lewiatana w Błędowie po izobroniki na wieczorne ognisko. Suma sumarum takim sposobem uzbierało się ponad 40km :) Na razie tylko te skąpe kilka zdań, szerzej postaram się napisać coś później umieszczając zdjęcia.
Dziękujemy wszystkim za liczne przybycie, za okazję do spotkania ze znajomymi oraz poznanie nowych ciekawych i rowerowo zakręconych. Za mile spędzony czas na rozmowach podczas wieczornego pieczenia kiełbasek przy ognisku.
Mam nadzieje, że wszyscy bawili się dobrze, a trasa była ciekawa. Sądząc po pozytywnych opiniach chyba tak było. Do zobaczenia na przyszłych edycjach rajdu!
Kilka zdjęć uczestników na finiszu:
BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82

BSOrient 2012 © t0mas82



Pozdrawiam wszystkich czytających.

BSOrient2012: Rozmieszczanie punktów na trasie rajdu

Piątek, 14 września 2012 · Komentarze(0)
Wstajemy po 6:00. Śniadanie i przygotowanie punktów w celu ich późniejszego rozmieszczenia. Dzielimy się z Moniką po połowie, aby wszystko sprawnie objechać. Około godziny 9:00 wyruszam na trasę rajdu BSOrient rozmieścić swoją część. Poniżej kilka lokalizacji:
BSOrient 2012: PK14 - wieża widokowa w Kluczach © t0mas82

BSOrient 2012: PK17 - mostek © t0mas82

BSOrient 2012 - PK18 - Pod obrazem MB w ruinach kościoła w Pilicy © t0mas82

BSOrient 2012: PK12 - latarnia od północnej storny zamku w Ogrodzieńcu © t0mas82

BSOrient 2012: PK20 - ruiny zamku Smoleń © t0mas82

Wracam dopiero wieczorem na grilla, gdzie są już na miejscu pierwsi uczestnicy.
Pozdrawiam wszystkich czytających!

Zakupowo organizacyjno-rajdowo

Czwartek, 13 września 2012 · Komentarze(1)
Podpinam przyczepkę i ruszamy wspólnie z Moniką pozałatwiać kilka spraw organizacyjnych związanych z rajdem. Na dworze ciągle pada w połączeniu z niską temperaturą powoduje, że szybko marzniemy.
Najpierw pod UM w Dąbrowie Górniczej.
Urząd Miasta w Dąbrowie Górniczej © t0mas82

Następnie na większe zakupy do Lidla. Powrót z pełnym załadunkiem sakw w nieustannie padającym deszczu.
Pozdrawiam wszystkich czytających!

Od Moniki do pracy + deszczowy powrót solo (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Środa, 12 września 2012 · Komentarze(3)
Do pracy: DST: 43.09km TIME: 1:46:57 AVG: 24.17km/h MAX: 38.68km/h.
Rano wstaje o 4:40 i szykuje śniadanie i jedzonko do pracy. Monika jeszcze korzysta z ostatnich chwil snu wyłączając kolejne drzemki :) Jemy śniadanko i zbieramy się. Start o 5:44. Na dworze ciepło, niepotrzebnie jadę w bluzie z długim rękawem. Kamizelka odblaskowa na plecak i włączone lampki stały się już standardem, gdyż o tej godzinie jest jeszcze zupełnie ciemno. Trasa taka jak zwykle, na Tworzniu jesteśmy o 6:00. Koło Auchan wstaje słońce.
Wschodzące słońce i uciekający horyzont :) © t0mas82
Monika w drodze do pracy © t0mas82

Po drodze kilku "gazeciarzy" w blachosmrodach w okolicach centrum Sosnowca. Na Murckowskiej jesteśmy o 7:04 (czas jazdy 1:18:00 - to info dla Moniki, która nie wzięła dziś licznika :)). Dalej ruszam solo przez 3stawy, Ochojec na Jankego, gdzie robię objazd szlabanów przez przejazd niestrzeżony.

Po pracy ruszamy z [http://bl4dy.bikestats.pl]Krzyśkiem[/url] do centrum Katowic. Monika jest już prawie w domku po załatwieniu spraw organizacyjnych związanych z rajdem. Jutro i pojutrze z tego też powodu wziąłem urlop. Wstępujemy na chwilę pod E.Leclerc-a na Ochojcu, niedługo później zaczyna lekko kropić aby na Brynowie przerodziło się to w oberwanie chmury. W tym czasie akurat korzystamy z przejścia podziemnego i postanawiamy chwilę poczekać może przestanie.
Rowerki w przejściu podziemnym na Brynowie © t0mas82
W międzyczasie zabezpieczam dokumenty i rzeczy w plecaku przed wodą.
Przestać nie chce więc nie ma co i ruszamy w drogę w tej regularnej ulewie.
Trochę kropi © t0mas82

Żegnam Krzycha na Placu Wolności i jadę korytem rzeki ulicą 3-go maja na Zawodzie. Następnie standardowo z odbiciem w centrum Sosnowca na Kilińskiego i częściowo przez Pogoń na Auchan. Przestaje padać. Później na Real w Dąbrowie Górniczej. Zatrzymuje się koło Lidla i robię drobne zakupy (wszystko jest z rabatem 10% w ramach promocji). Biorę koszulkę rowerową ale okazuje się po odejściu od kas uszkodzona. Procedura zwrotu trwa chwilę. U Moniki w domu jestem ostatecznie po 19:00.

Pozdrawiam wszystkich czytających!

Od Moniki do pracy + powrót solo (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Wtorek, 11 września 2012 · Komentarze(0)
Do pracy: DST: 43.52km TIME: 1:46:17 AVG: 24.57km/h MAX: 40.70km/h.
Rano pobudka 4:50 po kilku drzemkach. Wstaję pierwszy, poranna toaleta, szukanie ciuchów wyjazdowych i szykuje jedzonko na śniadanko i częściowo do pracy. Monika zbiera się po kolejnej drzemce i zmienia mnie przy tych przygotowaniach dając czas na pakowanie plecaka. Wszystko idzie w miarę sprawnie i ruszamy ok. 5:40. Na dworze ciepło +12C więc jadę bez rękawiczek lecz jeszcze w bluzie z długim rękawem. Trasa standardowa bez większych incydentów drogowych z kierowcami :) Na Murckowskiej jesteśmy o 7:02. Żegnam się i ruszam szybkim tempem przez 3Stawy, lasy w Ochojcu na Piotrowice. Dziś w pracy w nowej personalizowanej koszulce z rajdu BSOrient. Dziękuje :*

Po pracy ruszam solo w drogę powrotną.
Katowice Piotrowice - Skrzyżowanie Jankego z Armii Krajowej © t0mas82

Monika wychodzi dziś wcześniej ponieważ załatwia sprawy związane z organizacją rajdu. Jadę odebrać zamówienie dla Rowerowej norki. Ruszam standardową trasą powrotną przez 3 stawy, Zawodzie, Szopienice, Centrum Sosnowca na Auchan. Stamtąd na Mydlice i w kierunku Reala w Dąbrowie Górniczej. Wstępuje do Lidl-a na zakupy. Niesamowite ile jest w stanie pomieścić ten plecak :)
Plecak zakupowy - worek bez dna mieszczący wszystko :) © t0mas82

Dalej na Tworzeń i Łosień, gdzie czeka na mnie pyszna kolacja.
Pozdrawiam wszystkich czytających!

Od Moniki do pracy + powrót (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Poniedziałek, 10 września 2012 · Komentarze(0)
Do pracy: DST: 43.42km TIME: 1:50:14 AVG: 23.63km/h MAX: 37.28km/h
Wstajemy rano około 5:00. Jedzonko zostało już przygotowane wieczorkiem przez Monikę. Na śniadanie i do pracy pyszne krokieciki. Dziękuje :* Ruszamy z domu wcześnie bo niewiele po 5:30. Na dworze w miarę ciepło +11C. Po sobotnim czyszczeniu napędu w Kellys-ku połączonym ze zmianą łańcucha i niedzielnym objeździe trasy rajdu BSOrient jakoś nie specjalnie znalazł się czas na wykonanie jazdy testowej. Więc test zaczyna się w czasie dojazdu do pracy. Jak to bywa, zgodnie z prawem Murphiego jeśli coś może pójść nie tak to zdarzy się napewno :) Pomimo dość ładnie wyglądającej kasety łańcuch pracuję z oporem przystosowując się do niej i skacząc na większości przełożeń. Luzy na supporcie pewnie też nie pomagają w precyzyjnej pracy całości. Trasa w nerwowej atmosferze przy akompaniamencie zgrzytającego napędu. Na Murckowskiej jesteśmy 7:05, dalej solo do pracy przez 3 Stawy i Ochojec.

Po pracy jadę po odbiór koszulek i kubków dla Rowerowej norki oraz na zakupy do Lidla.
Ochojec - Kandydat do kk © t0mas82

Pakuję plecak do granic możliwości. Monika w tym czasie załatwia sprawy na mieście. Na ławeczce w oczekiwaniu zjadam pomidorki i serek.
Katowice - Przejście podziemne w okolicach AE © t0mas82

Katowice - Okolice AE © t0mas82

Jakiś czas później zjawia się Monika. W służbowym, a nie rowerowym stroju wygląda jakoś inaczej :) Spacerem na Murckowską i już wspólnie na rowerkach do domu. Jedzie mi się ciężko więc wlokę się w ogonie, strzelanie sztycy też mnie drażni (pewnie jakiś piach się dostał po sobotniej terenowej jeździe albo rama pęka). Ostatnią górkę na Ząbkowickiej w Łośniu pokonuje tak by się mocno zmęczyć czekając na szczycie na Monikę. W domu jesteśmy dość późno bo ok. 20:00. Trzeba się kąpać i iść spać.
Pozdrawiam wszystkich czytających!

Objazd trasy rajdu BSOrient

Niedziela, 9 września 2012 · Komentarze(1)
Po sobotnim czyszczeniu zapuszczonych napędów w rowerkach w planach niedzielnych objazd części trasy rajdu. Zbieramy się zaraz po śniadanku z Moniką i ruszamy w kierunku bazy rajdu czyli na Eurocamping w Błędowie. Po przejechaniu 2km orientuje się, że nie mam kasku. Wracam więc po niego do domu. Monika załatwia w tym czasie sprawy organizacyjne w bazie. Dojechawszy na Błędów ruszamy wspólnie i po przejechaniu kawałka trasy tym razem Monika orientuje się, że zapomniała zabrać kasku z bazy :)
Ostatnio jakoś nie miałem okazji śmigać po terenach. Trasy rowerowe jury, tamtejsze lasy to doskonałe miejsce na spędzenie niedzielnego popołudnia. Nie brakuje fajnych singielków na których można puścić się pędem, poczuć strzelające patyki pod kołami, potrenować technikę na piachach czy przejechać kamienisty fragment ścieżki. Wszystko to przy bliskości fajnych widoków, ruin zamków i innych ciekawych miejsc. Przy okazji planowania i objazdu trasy rajdu BSORIENT mogłem znów tego wszystkiego doświadczyć. A na trasie było tak:
Objazd trasy BSOrient - baza rajdu © t0mas82

Objazd trasy BSOrient © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - było też błotko © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - stadnina © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - coś dla miłośników równych asfaltów © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - widok na Pustynie Błędowską © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - wieża widokowa © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - skutki sierpniowych wichur © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - były też piaski © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - jeziorko © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - rura, coś dla noibast-y :) © t0mas82

Objazd trasy BSOrient - patyki © t0mas82
Objazd trasy BSOrient - zmagania na szlaku © t0mas82
Objazd trasy BSOrient - ruiny zamku © t0mas82
Objazd trasy BSOrient - ruiny zamku © t0mas82
Objazd trasy BSOrient - Pamięci żołnierzy AK © t0mas82
Objazd trasy BSOrient - obraz MB na kamiennej ścianie © t0mas82
Objazd trasy BSOrient © t0mas82
Objazd trasy BSOrient © t0mas82
Objazd trasy BSOrient - miejsce pamięci © t0mas82
Objazd trasy BSOrient © t0mas82

Pozdrawiam wszystkich czytających!

Od Moniki do pracy + powrót (Łosień - Katowice Piotrowice - Łosień)

Piątek, 7 września 2012 · Komentarze(4)
Przejazd do pracy:
DST: 42.86km TIME: 1:38:57 AVG: 25.99km/h MAX: 39.47km/h.
Rano wstaje o 4:40 i szykuje śniadanko oraz jedzonko do pracy. Monika walczy z kolejnymi drzemkami :)Czas szybko mija. Jeszcze wspólne śniadanko i ruszamy do pracy. Jest trochę późno. Na dworze +8 stopni, jadę w wersji krótki rękaw, na kolanach dodatkowo opaski neoprenowe. Początkowo jest trochę zimno, później odzyskuje jako taki komfort termiczny. Trasa standardowa, najpierw na Tworzeń.
Tworzeń. Monika w drodze do pracy © t0mas82

Później na Broadway. Przy lewoskręcie jakiś bezmózgi kierowca wyjeżdża z podporządkowanej i w ostatniej chwili się zatrzymuje w połowie pasa ruchu, gdy Monika jest na wysokości jego maski. Po solidnej zjebce jeszcze ma czelność mieć jakieś wątpliwości co do tego kto miał pierwszeństwo. Maskara! Nie ma czasu na uwiecznienie idioty na zdjęciu i ewentualnie dalszą część dialogu. Jedziemy dalej przez Dąbrowę, Mydlice, Auchan do centrum Sosnowca. Na światłach pod ślimakiem jesteśmy o 6:42, czyli bardzo późno. Postanawiam ruszyć w dalszą drogę solo, aby nie spóźnić się do pracy. Żegnamy się i włączam maksymalne obroty. Na światłach w centrum przed wiaduktem ustawiam się pierwszy i skręcam w prawo, sygnalizuje zmianę pasa na lewy. W ostatniej chwili kątem oka spostrzegam, że ktoś się wpakował z pasa do jazdy na wprost i postanowił sobie nagle skręcić w "niedozwolone" prawo. Udaje mi się uniknąć stratowania. Światła za wiaduktem zatrzymują mnie na dłużej. Ruszając z ostatniego z serii spostrzegam, że Monika mnie dogoniła i jest jedne światła z tyłu. Na liczniku staram się nie schodzić do wartości poniżej 30 i nawet mi się to udaje. Następnie pędem przez Szopienice, Zawodzie. Na Murckowskiej jestem o 7:05, dalej przez 3stawy, lasy w Ochojcu na Piotrowice.
Po pracy po Monikę na Murckowską przez 3 stawy. W okolicach Muchowca znów rozłożyli scenę i będzie kolejna impreza.
Dolina Trzech Stawów - scena © t0mas82

Już wspólnie z Moniką jedziemy pozałatwiać kilka spraw związanych z rajdem BSOrient. Najpierw do drukarni zrobić wielkoformatowe xero - niestety zamknięta, dalej na Mydlice do szkoły po odbiór perforatorów i kart, następnie drobne zakupy do Lidla w centrum Dąbrowy.
Później do księgarni w poszukiwaniu mapy jury, niestety nie mieli. W drodze Monika zdradza mi, że ma ochotę na coś pysznego na kolację i ta ochota ma nawet konkretną nazwę - Sushi. Nie mamy wszystkich potrzebnych składników więc zatrzymujemy się po drodze przy Biedronce. Tam dalsze zakupy i powrót do domku. Na miejscu okazuje się, że w domowych zapasach brakuje brązowego ryżu, a byłem przekonany, że jednak mamy. Ruszam więc do sklepiku w Łośniu przy rondzie (nie ma), jadę do następnego koło szkoły i zakupuje. Wracam lecz po rozpakowaniu Monika znajduję w nim obcą cywilizację w postaci moli spożywczych. Masakra! Biorę opakowanie i znów wsiadam na bike-a jadąc z reklamacją i po zwrot pieniędzy. Pani w sklepie wierzy mi na słowo i nie próbuje nawet rozpakować szczelnie zaciśniętej reklamówki aby ujrzeć pełzającą glizdę :) Ostatnia nadzieja w markecie IGA. Zakupiony tam ryż okazuje się tym razem w porządku. Monika przyrządzą prawdziwą ucztę na kolację, którą konsumujemy przy pysznym winku i blasku świec. Dziękuje :*
A na kolację pyszne Sushi ... © t0mas82

dużo Sushi :) © t0mas82

Pozdrawiam wszystkich czytających!

Od Moniki do pracy + powrót przez Zagórze (Łosień - Katowice Piotrowice - Zagórze - Łosień)

Czwartek, 6 września 2012 · Komentarze(0)
Do pracy: DST: 42.69km TIME: 1:31:48 AVG: 27.90 km/h MAX: 44.91km/h.
Rano pobudka 4:30. Wstajemy wspólnie z Moniką choć Monika ma dzisiaj urlop.
Czynności przygotowawcze do wyjazdu do pracy przebiegają nadwyraz sprawnie. Pomoc Moniki w przygotowaniu jedzonka do pracy i śniadanka ma też w tym duży udział :) Zjadam syte śniadanko, żegnam się i wychodzę. Dziś jazda solo. Startuje o 5:42. Na dworze ciepło. Chwilę po starcie zaczyna mżyć ale rozgrzewam się jadąc pod niewielką góreczkę na ul. Ząbkowickiej na twardym przełożeniu :) W uszach słuchawy i przygrywa stary dobry Accept. Na Tworzniu spory zapas czasu bo jestem jeszcze przed 6:00. Dalej standardowo do Dąbrowy na Mydlice, Auchan. Autostradą do centrum Sosnowca, gdzie wstrzymują mnie na dłuższą chwilę światła.
światła przy ślimaku w centrum Sosnowca - największy pożeracz czasu na trasie © t0mas82

Na Murckowskiej jestem bardzo wcześnie więc spokojnie przez 3 stawy i lasy w Ochojcu na Piotrowice.

Po pracy z racji tego, że również powrót solo jadę z Krzyśkiem aż do centrum Katowic. Krzychu załatwia tam sprawy, ja przy okazji pilnuje mu sprzętu. Żegnamy się na Staromiejskiej i ruszam w kierunku Zawodzia. Później Szopienice, Stawiki, centrum Sosnowca, Rondo Ludwik i na Dańdówkę a stamtąd na Zagórze na dłuższą chwilę do domu pozałatwiać parę spraw.
Szopienice i zbierające się ciemne chmury © t0mas82

Z Zagórza wyruszam o 20:15 na Łosień zaopatrzony w kamizelkę odblaskową i inne odblaskowe elementy by być bardziej widocznym oprócz standardowych lampek. Wieczorkiem jedzie się całkiem przyjemnie. Pokonuje trasę do Expo bublowatą ścieżką rowerową. Dalej na Real, Kasprzaka, Tworzeń aż do Łośnia. U Moniki jestem jeszcze przed 21:00.
Pozdrawiam wszystkich czytających!

Od Moniki do pracy (Łosień - Katowice Piotrowice)

Środa, 5 września 2012 · Komentarze(5)
DST: 42.69km TIME: 1:36:48 AVG: 26.46 MAX: 43.57km/h
Rano ciężko się zebrać po wczorajszej Nocy cyklicznej. Udaje mi się zwlec z łóżka i szykuje jedzonko. W tle słyszę jak Monika wyłącza kolejne drzemki :) Jemy wspólne śniadanko i wychodzimy z domku. Jest dość późno. Ja jeszcze smaruje łańcuch podczas gdy Monika rusza już w drogę. Spotykamy się na autostradzie w drodze na Tworzeń. Później już wspólnie aż do Szopienic, gdzie Monika proponuje abym cisnął własnym tempem by nie spóźnić się do pracy podczas gdy sama dojedzie spokojnym tempem. Przyjmuję propozycję, na Murckowskiej jestem 7:04 - później okazuje się, że niewiele wcześniej. Dalej śmigam przez 3stawy, lasami na Ochojec i na Piotrowice.

PS. Bez zdjęć bo karta SD została w domu :(
PS/2. Poprzedni wpis mi zjadło przy dodawaniu :( Dlatego ten jest taki zdawkowy bo nie miałem siły na nowo tworzyć.
USB. Dzisiaj stuknęło mi 10k km w sezonie :)

Po pracy po Monikę i wracamy trasą przez Zawodzie, Szopienice, Centrum Sosnowca. Dalej na Dańdówkę i 11 listopada na wizytę u dentysty. Później zakupy w E.Leclerc-u i wariantem powrotu przez Real w Dąbrowie kulamy się do domku.
Pozdrawiam wszystkich czytających!