Dom-praca-dom nietypowo
Dzisiaj nietypowy przejazd :) Wczoraj się nieco zasiedziałem u
Moniki więc postanawiam, że zostanę i wyruszymy wspólnie do pracy. Pobudka 4:00, szybkie śniadanko i w drogę. Wyruszamy ok 5:20 trasą Moniki, która jak się później okazuje jest o 7 km krótsza od tej którą znam :) Rano na zewnątrz warunki niezbyt sprzyjające, mżawka na zmianę przechodząca w deszczyk. W okolicy byłej Huty Katowice spory ruch blachosmrodów, zagapiwszy się zostaje na skrzyżowaniu i mam problemy ze znalezieniem luki w sznurze samochodów w którą mógłbym się wcisnąć :) W końcu się udaje i przypadkiem załapuje się na pierwszą fotkę z dojazdu do pracy.

W drodze do pracy w okolicach huty
© t0mas82
Od Zagórza obejmuję prowadzenie, w końcu to moja część trasy do pracy więc znam tu każdą dziurę :) Jedziemy równym tempem do lasów w Giszowcu. Tam wreszcie można spokojnie porozmawiać rozkoszując się leśnymi odgłosami i zapachem roślinności. Na punkcie postojowym sesja zdjęciowa. Najpierw rowery, które nas tu przywiozły:

Kellysek i Krosik w punkcie spoczynkowym na Ochojcu
© t0mas82
Następnie wspólne zdjęcie:

Kosma i T0mas w drodze do pracy
© t0mas82
Żegnamy się na rozstaju dróg, ja jadę na Piotrowice, Monika do siebie przez 3 stawy na Murckowską :) W pracy ludzie zszokowani, że przyjechałem rowerem patrzyli jak na wariata, który jeszcze wczoraj paradował w ortezie :)
Przejazd do pracy: DST:41.77km TIME: 1:43:41 AVG: 24.17km/h MAX: 51.60km/h
Droga powrotna z pracy znów w towarzystwie Moniki :) Wracamy znaną mi trasą przez lasy na Giszowiec, Mysłowice i Niwkę. Na Niwce odwiedzamy Trójkąt 3 Cesarzy (nie miałem okazji jeszcze tam być chodź jest tak blisko mojej trasy do pracy) :) Chwila odpoczynku,parę zdjęć.

Trójkąt Trzech Cesarzy i Monika.
© t0mas82
Później ruszamy w kierunku zwałki hucianej przez Kazimierz i Strzemieszyce. Tam zmiana planów i zamiast drogą wzdłuż torów jedziemy nieznanymi mi wertepami, aby się odnaleźć na asfalcie prowadzącym do koksowni w Łośniu :)

Kominy koksowni w Łośniu przy zachodzącym słońcu.
© t0mas82
Na miejscu u Moniki zjadam pyszną kolację (dziękuje była naprawdę rewelacyjna), chwilę jeszcze zabawiam i czas się zbierać do domu. Zostaje eskortowany poza granicę osiedla Łosień do Okradzionowa. Stamtąd już samotny rajd do domu. Jedzie się przyjemnie, czuć miły chłód nocy.
Pozdrawiam czytających !
Komentarze (12)
Krzychu22 Góry raczej nie prędko :) Ale po asfaltach można gdzieś się przejechać.
Aniuta A co dokładniej ? :)
Dariusz79 Po 6 tygodniach jestem bardzo głodny jazdy :)
Doms Witam :) Kondycja nie ta sama co przed wypadkiem ale przyjdzie z czasem. Niedługo pewnie jak ręka pozwoli rozpoczynam znów biegać. Marzy mi się start w maratonie wrocławskim :) Trzeba się kiedyś zgadać na wspólną wycieczkę.
Pozdrawiam wszystkich !
t0mas82 06:21 piątek, 29 czerwca 2012
Witam wśród żywych. Widzę, że kondycja nie poszła w las.
Doms 19:06 czwartek, 28 czerwca 2012
głód rowerowy pewnie musisz zaspokić :)
DARIUSZ79 15:49 czwartek, 28 czerwca 2012
No to kiedy w góry, tak na serio trzeba się gdzieś razem ruszyć bo już kupa czasu minęła.
Krzychu22 12:18 czwartek, 28 czerwca 2012
limit Ja jeżdżę tylko delikatnie, lekarz mi zabronił inaczej ;) Ach ten nałóg jazdy - chyba nigdy go nie pokonam, muszę się z tym pogodzić :)
Kosma Lepiej z zapasem czasu przejechać niż wylądować pod kołami blachosmrodu :) Kellys taki zrywny nie wiem czy dałbym radę tak szybko się rozpędzić i przejechać :D Również dziękuje za poranne towarzyszenie i pozdrawiam ;-)
Biko Również się cieszę, że orteza to już historia :) Zależy gdzie sypiasz - np. w Sosnowcu na Zagórzu ulice praktycznie suche były jak przejeżdżaliśmy :)
Pozdrawiam wszystkich!
t0mas82 11:24 czwartek, 28 czerwca 2012
Taka wychudzona ? ;P
amiga 09:21 czwartek, 28 czerwca 2012
Amiga No może z wyjątkiem tej ręki ortezowej :) Lekarz miał rację - na zdjęciu wygląda jak ręka etiopskiego biegacza :D
t0mas82 09:18 czwartek, 28 czerwca 2012
Bez ortezy wyglądasz zdecydowanie lepiej :) Dobrze, że udało Ci się wyciągnąć kosmę rowerem. Jeszcze trochę i by zapomniała jak się jeździ.
amiga 08:54 czwartek, 28 czerwca 2012
Fajnie, ze już po ortezie bye bye.
Ciekawe co z tym deszczem, bo jak wstałem przed 5 to już nie padało, było tylko dużo wody na asfaltach.
pozdrowerek
Biko 06:48 czwartek, 28 czerwca 2012
Nie ukrywam, że na dwóch skrzyżowaniach miałeś małe zawieszki ;-) ale to pewnie wynik niejeżdżenia. W sumie lepiej dmuchać na zimne.
Dzięki za towarzystwo w drodze do pracy ;-)
Pozdrawiam
kosma100 06:47 czwartek, 28 czerwca 2012
:-) Na mnie też co niektórzy patrzyli dziwnie jak dzień po wypadku na rowerku do pracy przyleciałem papierki załatwiać :-] Ale co tam oni wiedzą o nałogu...
Widzę, że nie tylko "delikatnie po asfatach" :-)
limit 06:45 czwartek, 28 czerwca 2012
t0mas82
Dąbrowa Górnicza
Rower towarzyszy mi od dzieciństwa, gdzie wolny czas spędzało się śmigając po osiedlowych chodnikach i tam też zdobywało umiejętność jazdy. Pelikan, Wigry3, pokomunijny BMX później pierwszy poważniejszy góral Merida Kalahari i pierwsze dalsze wakacyjne wycieczki. Później jakoś tak się potoczyło, że za wiele nie jeździłem.
W 2011r. postanowiłem zakupić nowy rower Krossa LEVEL A6 z myślą by dojeżdżać regularnie do pracy i od tego czasu się zaczęła rozwijać rowerowa pasja. Dzięki niej poznałem wielu ciekawych znajomych zarażonych cyklozą i spotkałem moją drugą połowę, towarzyszkę życia, która toleruje mnie takim jakim jestem :)
Nie gonię za nowinkami technicznymi i lżejszymi wagowo komponentami itd. Najwięcej radości czerpie z minimalizmu i jazdy na najprostszych w konstrukcji rowerach. Od złożenia pierwszego ostrego koła zakochany w takich rozwiązaniach. Buduję rowery od podstaw i sam je serwisuje. Od jakiegoś czasu składam również koła czyli ostatni element jaki zostawiałem w rękach serwisów zewnętrznych. Jak coś nie wyjdzie mogę być tylko zły na siebie, że coś spartoliłem :)
Rowerem poruszam się wszędzie, gdzie tylko się da i bez względu na warunki pogodowe.
Do zobaczenia na trasie!
Dystans całkowity | 151159.92 km |
Dystans w terenie
| 2561.80 km (1.69%) |
Czas w ruchu
|
330d 01h 38m |
Suma w górę |
396558 m |
Prędkość średnia: | 19.05 km/h |
Baton statystyk
|
 |
Profil | Profil bikera |
Więcej statystyk | Statystyki rowerowe |
Wykres roczny