Pożegnanie z ortezą
W końcu nadeszła ta długo oczekiwana chwila. Po dzisiejszej kontroli u ortopedy i wraz z sesja zdjęciową rtg barku, na którym wszystko ładnie się pozrastało otrzymuje zgodę na oficjalne zdjęcie ortezy. Pytam lekarza o rekreacyjną jazdę rowerem po asfaltach, czy są jakieś przeciwwskazania. Jedyne to ryzyko ponownego połamania i unieruchomienia ręki na kolejne 5 tygodni, co powoduje jeszcze większy zanik mięśni i problematyczną rehabilitację (i tak już jest problematyczna bo kontrakty się wyczerpały z NFZ i ciężko będzie wolne miejsca znaleźć w placówkach oferujących takie zabiegi).
Postanawiam podjąć to ryzyko. Głód jazdy jest większy, kto nie jeździ nie zrozumie tego. Po ponad 6 tygodniowej przerwie ruszam w testową jazdę. Skręcane gripy zastępujące stare potargane zamontowałem już w dniu wczorajszym nastawiając się z góry na jedynie słuszny pozytywny dla mnie wariant na kontroli lekarskiej :) Zupełnie przypadkiem postanawiam się udać w kierunku Łośnia w Dąbrowie Górniczej. Jadę znaną trasą wiodącą przez Kazimierz, Strzemieszyce. Następnie hucianą zwałką na Okradzionów. Z początku jedzie się jakoś dziwnie, ale po jakimś czasie jest już lepiej, chodź są objawy braku regularnej jazdy.
Dobrze jest znów stanąć na koła i wrócić do rowerowania :)

To już koniec, porzucam cię ...
© t0mas82
Pozdrawiam wszystkich czytających!
t0mas82
Dąbrowa Górnicza
Rower towarzyszy mi od dzieciństwa, gdzie wolny czas spędzało się śmigając po osiedlowych chodnikach i tam też zdobywało umiejętność jazdy. Pelikan, Wigry3, pokomunijny BMX później pierwszy poważniejszy góral Merida Kalahari i pierwsze dalsze wakacyjne wycieczki. Później jakoś tak się potoczyło, że za wiele nie jeździłem.
W 2011r. postanowiłem zakupić nowy rower Krossa LEVEL A6 z myślą by dojeżdżać regularnie do pracy i od tego czasu się zaczęła rozwijać rowerowa pasja. Dzięki niej poznałem wielu ciekawych znajomych zarażonych cyklozą i spotkałem moją drugą połowę, towarzyszkę życia, która toleruje mnie takim jakim jestem :)
Nie gonię za nowinkami technicznymi i lżejszymi wagowo komponentami itd. Najwięcej radości czerpie z minimalizmu i jazdy na najprostszych w konstrukcji rowerach. Od złożenia pierwszego ostrego koła zakochany w takich rozwiązaniach. Buduję rowery od podstaw i sam je serwisuje. Od jakiegoś czasu składam również koła czyli ostatni element jaki zostawiałem w rękach serwisów zewnętrznych. Jak coś nie wyjdzie mogę być tylko zły na siebie, że coś spartoliłem :)
Rowerem poruszam się wszędzie, gdzie tylko się da i bez względu na warunki pogodowe.
Do zobaczenia na trasie!
Dystans całkowity | 151159.92 km |
Dystans w terenie
| 2561.80 km (1.69%) |
Czas w ruchu
|
330d 01h 38m |
Suma w górę |
396558 m |
Prędkość średnia: | 19.05 km/h |
Baton statystyk
|
 |
Profil | Profil bikera |
Więcej statystyk | Statystyki rowerowe |
Wykres roczny