Rozkręcamy Kudłatych

Poniedziałek, 2 maja 2016 · Komentarze(0)
Kategoria Z Kudłatymi
Zaraziliśmy naszych Przyjaciół (zupełnie przypadkowo) miłością do rowerów.
No dobra, z ta miłością to trochę przesadzam, na razie jest to poznawanie, zauroczenie :)
Złożyliśmy im rowerki - specyficzne, oryginalne, piękne, a teraz pora na rozkręcenie Kudłatych.
Powoli, by ich za bardzo nie przestraszyć.
Trzeba ich rozkręcić, bo w lipcu jedziemy z nimi na wyprawę rowerową Wybrzeżem polskim, wiec kilometry same się nie przejadą.
Łosień - Okradzionów - Kuźniczka - Laski - Błędów - Łosień.
Rowerzyści
Rowerzyści © kosma100

Dom - praca - dom

Piątek, 29 kwietnia 2016 · Komentarze(0)
Na starcie +1C, sucho - fajna pogoda i dobra kadencja. Światła też ładnie współpracują. Na Jankego unikam potrącenia przez Janusza szos, było blisko - koło roweru i samochodu spotkało się guma w gumę. Jakby jechał ktoś mniej rozgarnięty to by leżał pod kołami, pomimo oczywistego pierwszeństwa na DDR.
Powrót - dziś super pogoda, ciepło. Trochę pod wiatr.

Dom - praca - Mydlice - śmierć Winory :(

Czwartek, 28 kwietnia 2016 · Komentarze(0)
Na starcie +1.4C. W nocy padało więc może być ślisko. Przyczepność jednak jest ok, brązowe gacie nieprzydatne dzisiaj :) Nie wiem czemu ale wąskie opony szosowe jakoś dają mniejsze poczucie bezpieczeństwa choć po lodzie jadą tak samo jak szerokie.
Wracam z pracy przez Pogorię, a dalej na Mydlice, gdzie spotykam się z Moniką i wracam już Norkowozem.
Czekając na Monikę odkrywam źródło stukania - pękła rama przy mufie przy zacisku przy sztycy :(
Kolejna (szósta) złamana rama :(
Trzeba będzie poszukać kolejnej :)

Dom - praca - dom

Środa, 27 kwietnia 2016 · Komentarze(0)
Na starcie +5C więc daleko od prognozowanego 0C. Jak ruszałem to tylko lekko mżyło. Od Grodźca zaczęło solidniej padać i tak już do końca trasy.
Jadąc z pracy zwiedzam stawy na D3S od drugiej strony, tyle przejazdów a nigdy tamtędy nie jechałem :) Pogoda to powtórka z rana, od Czeladzi mocniejsze opady. Jutro ma być za to ładniej.

Dom - praca - dom

Czwartek, 21 kwietnia 2016 · Komentarze(0)
Rano rześko +4C, powietrze jakieś takie wilgotne. Złapałem dobrą kadencję, światła też dobrze współpracowały. Jechało się bez zbędnych postojów.

Dom - praca - dom

Wtorek, 19 kwietnia 2016 · Komentarze(0)
Ochłodziło się. Na starcie +2C, ale nie pada - co za miła odmiana. W Ząbkowicach doganiam bikera, który śmiga z Ząbkowic do Katowic i widziałem go już jakiś czas temu. Wojtek postanawia mi dziś potowarzyszyć. Droga i czas szybko mija na rozmowie. W Dąbrówce się żegnamy, ja śmigam na Borki a Wojtek odbija na Siemianowice.